sobota, 7 kwietnia 2012

Bez nie zwykłości


Pod błękitem nieba przez lata
Na swoim własnym skrawku świata,
żyję bez przygód i bez czarów
W ludzkim życiu podłości,gwarów.

Bez żadnej niezwykłej melodii
jestem w czterech ścianach parodii.
Jak krople z drzew smutek napływa
W walce z słabą duszą wygrywa.

Owija myśli pomalutku
Próby ucieczki nie mają skutku.
Przez szarość przenikną promienie
Lecz wkrótce odchodzą w zapomnienie.

sobota, 31 marca 2012

Harmonia


Jak w kalejdoskopie mieni się życie,
Zmienia się ono widocznie lub skrycie.
Czasami wykręca się jak wstążeczka
No ale przecież życie to nie książeczka.
Potrzebne są w nim nastroju huśtawki
Oraz oślepiające piachu mżawki.
Stojące na drodze niekonieczne przeszkody
Dodają życiu niezwykłej urody.
Gdyby nie one, byśmy się nie starali
Cały czas w punkcie wyjścia znajdowali.
Brakowało by światu tej harmonii,
Przyćmionej zwykłym blaskiem monotonii.
Musimy z źródła wypuścić zły czasami
Pożegnać się z marnymi pragnieniami.
Lecz marzenia zostaną ,nigdy nie przeminą
Nigdy jak czas jak statek nie odpłyną .

Ty

Ile razy patrzę w błękit nieba
Przypominają mi się oczy twe .
Lecz są one jak jak za gęstą mgłą.
Gdy spojrzę na małe krople wody
Z oczu mych zaczynają spływać łzy.
Wypełniają mnie dawne wspomnienia,
Których nie mogę wypędzić z duszy.
Nie mogę załatać wielkiej dziury,
Którą bez przemyśleń mi sprawiłeś.
Muszę iść z przytłaczającym czasem
I czekać aż odchłań mnie zabierze,
Niczym powiew co liście porywa,
Niczym chmura ,która odpływa w dal

Prawdziwe szczęście

Zobacz jak ludzie się zmieniają
Dawne czasy przemijają.
Podłość świat odwiedziła
I w naszych sercach ukryła.
Nie dostrzegamy natury ,
Zamieniamy ją na mury
Tęcza która mknie w harmonii
deszcz ,który cicho łzy roni.
Kwiat w pełni jasno kwitnący
Wiatr swój szum rozgłaszający.
To prawdziwa nuta radości
Biegnąca przez życie w zgranej lekkości.
Świat się kręci wokół biznesu
Przenika w nas chaos stresu.
Wiele od życia oczekujemy
Sprawy sobie nie zdajemy
Że to co potrzebujemy nas otacza
I z każdą sekundą w głąb serca wkracza.
My w tą magię nie wierzymy
Z własnym doświadczeniem kroczymy.
Nie wierzymy,że życie może być wspaniałe
A szczęście wieczne,długotrwałe.

Przysłona bajkowej krainy

Życie nie jest bajką z obrazkami
Z bajecznymi wspomnieniami .
W codzienności trzeba się natrudzić
By dobro przywołać,zbudzić.
Postacie wesołe uśmiechnięte
Fałszywym szczęściem natchnięte
Które nigdy smutku nie doznały,
Gdyż ją magią przykrywały.
Świat przepełniony zwykłą sztucznością,
Słodyczą ,pięknem,miłością.
Wydaje się beztroską krainą
W której zło i gorycz zginą.
Ale to najzwyklejsza przesłona,
Bo z naiwności każdy tam skona.

Lenistwo

Siedzisz w pokoju ono cię dopada
Niezauważalnie cicho się skrada.
Zabiera ci wszystkie pomysłów góry
I zostawia tylko dzień nudny ,ponury.
Ociężałe,powolne i męczące
Przyćmiewa gorące energii słońce.
Jest to lenistwo,które w oka mgnieniu
Może zostawić siłę w zapomnieniu.
Zburzyć jak mur niepoznane przygody.
Często ulegasz mu Ty człowiek młody
twierdząc,że wysiłek się nie przydaje
Że niczym nóż boleśnie cios zadaje.
Lenistwo okrutnie życie rujnuje
I zniszczyć Twą dobrą stronę  próbuje.

Fałszywa przyjaźń


Nasz fundament nie był trwały
Był za lekki ,był za mały.
Przyjaźń na nim zbudowana
Często była rozechwiana.
Przez wiele lat istniała
Niepewnie ale stała.
Lecz gdy przyszły burze wielkie
I kłopoty,różne wszelkie
Ta przyjaźń szybko runęła
I w progu życia stanęła
Pełna mocy odmieniona
Pani okrutnie zmieniona.
To była pani mścicielka
Okrutna,gorsza i wielka.